O stronie

Eskulap Name - kiedyś i teraz

Wędruję z aparatem w plecaku po Sudetach Zachodnich. Fotografuję "ku pokrzepieniu serc". Uzdrawiającą moc przyrody wyczuwa każdy z nas. A ja staram się oddać wiernie piękno i uroki mojej małej ojczyzny.

Pamiątkowe zdjęcie



Jadę trasą swojego ostatniego slalomu giganta


Nazwa strony

Szczyt mojej filmowej działalności przypadał na lata 2010 – 2014. Aktualnie tworzę z rzadka impresje filmowe poświęcone mojemu miastu i jego okolicom. Fotografuję od początku lat 80-tych. I teraz rozwijam się głównie w fotografii. Moje zdjęcia są dostępne w galerii głównej Eskulap Name oraz w galeriach: Piękna Łysa Góra i Wyprawy rowerowe. Nazwa wiele mówi o mojej przeszłości. Łysa Góra w Górach Kaczawskich i Stowarzyszenie Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap to miejsca mojej etatowej pracy do 2014 roku (przepracowałem tu 40 lat). Po jej utracie założyłem prywatną stronę poświęconą mojej dawnej szkole i zatytułowałem właśnie Eskulap Name (tak brzmiała pierwotnie nazwa szkoły). Jej prowadzenie zakończyłem w dniu 10.12.2020. Od 2018 roku jestem emerytem i w ramach hobby (niekomercyjnie) tworzę trzy fotoblogi pod wspólną nazwą Eskulap Name. Pozostawiam ją z sentymentu do przeszłości (podobnie jak nazwę mojego fanpage'a na Facebooku). Od czasu pojawienia się choroby wieńcowej już nie jeżdżę na nartach zjazdowych. Więcej na ten temat na podstronie Zmiany w życiu.

Ulubiony drogowskaz

Historia poniższego rysunku sięga czasów wielkiej popularności Łysej Góry, jako podmiejskiej stacji sportów letnich i zimowych (góra ta wznosi się tuż nad Jelenią Górą – odległa o 10 km). Poprosiłem rysownika aby w prosty i humorystyczny sposób przedstawił turystyczną propozycję na spędzenie czasu w okolicach miasta. I tak oto w 2010 roku powstał drogowskaz w elektronicznej postaci. W zamyśle ma odzwierciedlać jakie jest faktycznie położenie Jeleniej Góry. I wskazywać na równomierne wykorzystywanie walorów turystyczno-krajoznawczych wszystkich pasm Sudetów Zachodnich. Grafika ta stała się z czasem motywem przewodnim moich stron internetowych.



Słów kilka o moim mieście

Śpieszymy się. Pędzimy do pracy w stresie. Tylko się nie spóźnić. Autem szybko, niekiedy pieszo, biegiem. Zmęczeni już wieczorem "odpoczywamy" w supermarkecie. Potem dom, niedzielny spacer, wycieczka w Karkonosze. Może jeszcze urlop nad Morzem Śródziemnym... A gdzie piękna starówka, fasady kamieniczek, świetna zieleń naszej Jeleniej Góry? Gdzie widok otaczających ją gór? Zwolnijmy i uwierzmy, że miejsce w którym żyjemy jest najpiękniejsze na świecie. Dzisiaj spacer po Jelonce to prawdziwa przyjemność. Rynek, Konopnickiej, Solna, Bankowa... Pięknie odmalowane gmachy użyteczności publicznej. Eleganckie samochody, przyzwoicie ubrani przechodnie, ładne dziewczyny, muzyka łagodnie płynąca z licznych kawiarni. Kwiaty. Coraz więcej turystów - wreszcie. Znaczy się, piękne miasto i kotlina. Warto przyjeżdżać. Jelenia Góra to miasto, które zachwyca... Otoczone jest ze wszystkich stron pasmami górskimi. Tuż nad Zabobrzem wznoszą sią Góry Kaczawskie z Górą Szybowcową i Łysą Górą na pierwszym planie. Nad Cieplicami i Sobieszowem górują ośnieżone szczyty Karkonoszy. Na zchodzie Góry Izerskie, na wschodzie Rudawy Janowickie. Domy i ludzie a nad nimi góry, góry, góry... No więc zwolnijmy trochę i popatrzmy. Jest zwykły dzień. Ulice tętnią życiem. Krzyżują się drogi pieszych. Niekiedy jednak ktoś przystanie. Ot, choćby skrzypce grają w cieniu. Oklaski. Uśmiech sympatii czasem. Miasto nabrało barw, wyładniało. Tylko nie mówcie mi, że istnieje drugie (gorsze) oblicze miasta... Z kamienicami, które do tej pory nie miały szczęścia być remontowane, z dziurawymi asfaltami, z ciemnymi uliczkami na peryferiach. Teraz chcę chwilkę odetchąć, zapomnieć o kłopotach i chorobach. Idę z kamerą do Jelonki filmować ulubione miejsca. Pozytywnie spojrzeć na mój świat, na moje miasto.

Michał Rażniewski



Jeden z moich filmów o Jeleniej Górze



Galeria główna