21 października 2014

Karkonosze - impresja filmowa

Karkonosze. Tu spędziłem najpiękniejsze lata młodości. Chodzę po górach w lecie, jeżdżę na nartach zimą i wiosną. Całymi godzinami patrzę na Kotlinę Jeleniogórską z grani i stoków narciarskich. Po wyjściu nad granicę lasu zawsze przystaję i oglądałem się za siebie. Po zeskoczeniu z krzesełka wyciągu, przed zjazdem na nartach, muszę spojrzeć w dal i na chmury często pływające pomiędzy szczytami. Muszę wystawić twarz na ostre promienie słońca, lub dać się smagać wiatrowi. Są to zawsze dla mnie szczęśliwe chwile. Niech telefon nie dzwoni, a troski mają zostać w dole. Nie czuję się wtedy samotny. Słucham odgłosów padającego deszczu, cieszy mnie bezgłośnie sypiący śnieg. W górach szczęściem jest także niepogoda... Tak jest do dziś! Kiedy tylko mogę, wdrapuję się na Śnieżkę, Szrenicę; idę do Śnieżnych Kotłów, Samotni. Odwiedzam miejsca, gdzie rozbrzmiewa łoskot wodospadów , szum potoków, plusk strumyków. Wracam do domu silniejszy...