Aesculap

Szkolenie dla instruktorów Aesculapa - 2 filmy

29 grudnia instruktorzy z Aesculapa pojechali do Harrachowa – ośrodka narciarskiego znajdującego się po drugiej stronie granicy polsko-czeskiej – tuż za miedzą. Był to drugi dzień szkolenia organizowanego co roku przez naszą szkołę narciarską. Na trasach kompleksu narciarskiego Čertova hora były w tym dniu bardzo dobre warunki narciarskie; trasy dobrze przygotowane. W Czeskich Karkonoszach panuje teraz piękna zima. Nasi południowi sąsiedzi mają śniegu w bród. Niesamowity kontrast w porównaniu z naszymi terenami. Cieszyliśmy się jazdą na nartach jak dzieci. Nasi instruktorzy wystąpili dzisiaj w dość okrojonym składzie – nie wszyscy mogli przyjechać… Przedwczoraj ćwiczyliśmy ewolucje kątowe na Łysej Górze, a dzisiaj równoległe i jak zwykle jazdę zespołową. Popatrzmy chwilę, i... do zobaczenia na Łysej Górze. Mamy nadzieję, że zima w końcu do nas zawita. W dniu 27 grudnia 2011 roku odbyła się na Łysej Górze pierwsza część między świątecznego szkolenia zorganizowanego dla naszych instruktorów. To coroczne obowiązkowe zajęcia z zakresu jazdy stylowej (doskonalimy się w narciarstwie - zgodnie z Programem Nauczania SITN-PZN). Zajęcia odbyły się przy ładnej pogodzie. Poprzedniego dnia wyciąg orczykowy jeszcze chodził. Po ostatnich odwilżach z wielkim trudem przygotowaliśmy większą część nartostrady nr 1 do użytku, miejscami trzeba było podsypać podjazdy pod orczykiem. Najgorsza była miniona noc – śnieg przy tym wyciągu stopniał. Dlatego szkolenie odbyliśmy na podchodzeniu. Przerobiliśmy podstawowe ewolucje, skorygowaliśmy – poprawiliśmy sylwetki, i wreszcie… wszyscy uczestnicy zostali sfilmowani - na koniec zajęć odbyło się omówienie lekcji i jazdy przed ekranem monitora. Druga część szkolenia odbędzie się w jednej ze stacji w Karkonoszach. Film z dnia dzisiejszego - poniżej.



Koniec roku - okazja do wspomnień

Wczoraj otrzymałem e-maila od Sławka Bogdaszewskiego, który zrobił mi niesamowitą, przyjemną niespodziankę dołączając do listu zdjęcie - prawdziwą perełkę historyczną, dokumentalną i rodzinną. Trzy w jednym! Zdjęcie przedstawiające przedstawicieli rodziny Rażniewskich i Bogdaszewskich. Może nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie zbiegły się tu dwie ciekawe historie - rodzinne i nasze, szkolne zarazem... Państwo Bogdaszewscy wspierali działalność Aesculapa przez całe lata! Mieczysław był od zarania dziejów naszej szkoły narciarskiej instruktorem i wychowawcą, przez którego ręce przewinęły się pokolenia Aesculapiaków. Wychował swojego syna Sławomira na znakomitego instruktora - który również pracował swego czasu w Aesculapie (jednak ostatecznie poświęcił swoje życie muzyce). Na tym zdjęciu stoją od lewej: Stanisław Rażniewski i Teresa Rażniewska - twórcy Aesculapa, Sławomir Bogdaszewski, Mieczysław Bogdaszewski i Michał Rażniewski. Zostało ono wykonane wiosną 1982 roku na Łysej Górze (kiedy tu tylko hulał wiatr). Nieco wcześniej (niż to zdjęcie) na wschodnim zboczu Łysej Góry Aesculap zorganizował i przeprowadził pierwsze w historii Gór Kaczawskich zawody narciarskie dla dzieci z cyklu "Laury" Był to rok przełomowy w historii Aesculapa i Łysej Góry.


Wtedy właśnie zrodził sie pomysł budowy Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich na Łysej Górze w Górach Kaczawskich.

Przedstawiam fragment tekstu z Kalendarium Aesculapa:

"1982 rok. W tym czasie kierownictwo szkoły szuka usilnie dobrego, bezpiecznego miejsca do prowadzenia zajęć narciarskich. Polana na Wiciarce w Jakuszycach, gdzie Aesculap miał swoje wyciągi całe lata już nie wystarczała rozwijającemu się klubowi. Miejscem poszukiwań stały się bliskie Jeleniej Góry - Góry Kaczwskie a w szczególności rejon Dziwiszowa-Chrośnicy i Łysej Góry. Oto fragment Historii Łysej Góry: ( cyt. ) "Pierwszy wyjazd uczestników SN i SKS AESCULAP na Łysą Górę ( 1982 ). Z powodu wprowadzenia stanu wojennego ( 13 grudnia 1981 r.), niemożliwe stały się wyjazdy na narty w Karkonosze i trzeba było szukać innych miejsc do prowadzenia zajęć narciarskich. To rok przełomowy w działalności Szkoły i Klubu. Wtedy powstał pomysł budowy bazy narciarskiej na Łysej Górze" ( koniec cytatu ). W 1984 roku Aesculap wprowadza się do pierwszego w swojej historii biura. Mieści się ono przy ulucy Matejki w Jeleniej Górze".

Więcej >>>

Planujemy uruchomić mikrostację w drugi dzień świąt

Informujemy, że planujemy uruchomić wyciągi od dnia 26.12.2011 r. Godziny otwarcia: 9.00 - 17.00. O wszelkich zmianach będziemy informować na bieżąco, w miarę zmieniających się warunków pogodowych.

Przedświąteczny weekend spędziliśmy na nartach - w Górach Kaczawskich oczywiście :)

17 i 18.12.2011 odbyły sie na Łysej Górze zajęcia jazdy na nartach dla wszystkich grup Aesculapa (przypominamy, że do tej pory po trawie i "igielicie" jeździły tylko maluszki). Nasi uczestnicy powitali Panią Zimę! Pogoda dopisała, a szczególnie w niedzielę, kiedy słońce często wychodziło zza chmur. Wyciągi, ze względu na niewystarczającą ilość śniegu w dolnych partiach stoku, jeszcze nie chodziły. Ale i tak zabawa była przedniej marki. Dzieci "zgłodniałe" śniegu zjeżdżały i podchodziły na przemian chętnie. Na nartostradzie nr 1 pracował "chiński ratrak" :). Oczywiście nasza kamera była przy tym...

Na nartach już... w zimowej scenerii

W dniu 11.12.2011 roku nasza najmłodsza grupa szkolna (początkujące maluszki) miała kolejne zajęcia narciarskie. Tym razem już na prawdziwym śniegu. Trzeba przyznać, że po wielu treningach "na sucho" - na trawie bądź też na plastikowych płytach - dzieci radziły sobie dzisiaj bardzo dobrze. Bez większych problemów zjeżdżały na wprost lub pługiem. A z zachowaniem równowagi wcale nie miały kłopotów.

Katarzyna Karasińska dwa razy w pierwszej 15-tce Pucharu Europy

Nasza zawodniczka nieźle wystartowała w Szwajcarii. W dniach 6 i 7.12.2011 roku, w Zinal wzięła udział w dwóch slalomach zaliczanych do Pucharu Europy. W pierwszym dniu zawodów zajęła 15, a w drugim 14 miejsce (w obu przypadkach najlepsza z Polek). Szczegółowe wyniki na stronie FIS.

Katarzyna Karasińska podczas treningu na Łysej Górze

Narciarskie zajęcia czwartego grudnia



W dniu 4.12.2011 nasze instruktorki przeprowadziły kolejne zajęcia na nartach po trawie i... nie tylko. Zobaczcie sami...

Jest wieloletnia tradycja w tej szkole prowadzenia zajęć imitacyjno-adaptacyjnych na trawie. Na długo przed pierwszym opadem śniegu dzieci początkujące zapoznają się ze sprzętem; robią kroki, zwroty, podejścia, wykonują ćwiczenia równoważne. A nawet zjeżdżają z górki...

Tego samego dnia grupy starsze miały wycieczkę na szczyt Okole leżący w Grzbiecie Północnym Gór Kaczawskich - po przeciwnej stronie Doliny Chrośnickiego Potoku.

Wcześniejsze zajęcia...

Film z Kursokonferencji Instruktorów Wykładowców w Passo Tonale



W dniach 26.11 - 2.12.2011 roku we włoskiej miejscowości Passo Tonale odbyła się Kursokonferencja Instruktorów Wykładowców SITN-PZN oraz unifikacja instruktorów. Jazda na nartach możliwa była tylko na lodowcu. Tam właśnie odbywały się zajęcia - praktyczne – wykonywano zadania zjazdowe i biegowe.

Szkolenia narciarskie były prowadzone na zmianę przez polskich i włoskich instruktorów. Organizacja lekcji była bardzo dobra. Pracowano w trzech lub pięciu zespołach. Liderzy z obu krajów realizowali szkolenia zgodnie ze swoimi narodowymi programami. Zobaczyliśmy perfekcyjne pokazy – szczególnie te w wykonaniu Włochów. Prowadzący zajęcia poświęcili sporo czasu na wykonywanie podstawowych ewolucji, Niektóre w formie zabawowej.
Po południu odbywały się zajęcia z zakresu narciarstwa biegowego. Podobnie jak wcześniej prowadził je włoski instruktor.

Wieczorami rozmawiano o programach – między innymi Włosi przedstawili ciekawą wersję swojego programu nauczania w postaci prezentacji multimedialnej – ciekawej merytorycznie, efektownej - okraszonej znakomitymi zdjęciami filmowymi. Odbyły się również dwa spotkania - z przedstawicielami Regionu Trentino i kierownikami okolicznych szkół narciarskich. Ponadto gospodarze zapoznali polskich instruktorów z możliwościami podjęcia pracy w tym regionie.
Jak widać - kursokonferencja odbywała się w przepięknych plenerach. Nasza kamera nie próżnowała… Z zegarmistrzowską dokładnością rejestrowała wszystko to, co działo się na stokach . Przed obiektywem - instruktorzy zjazdowi, biegacze, snowboardziści, zawodnicy trenujący na bramkach a nawet ratownicy górscy odbywający swoje ćwiczenia.
Popatrzmy jeszcze chwilę na mały, ale niezwykle urokliwy lodowiec Presena. Dla tych z Was, którzy lubią trudne wyzwania to idealne miejsce. Stoki są tu strome! Na zdjęciach polscy i włoscy nauczyciele narciarstwa w akcji...

Na zakończenie jeszcze kilka sekwencji filmowych publikowanych już wcześniej na stronie Aesculap i Łysa Góra… Myślę, że będą one doskonałym uzupełnieniem zdjęć z Tonale. Po pierwsze występują tu elementy jazdy synchronicznej, której trochę mi brakowało na kursokonferencji (uważam bowiem, że udział w zajęciach demo teamu SITN byłby ciekawym uzupełnieniem zajęć i konfrontacją jazdy na najwyższym poziomie z instruktorami włoskimi). Po drugie – wspominałem już o wielkości lodowca Presena - jest on po prostu mikry. Nie przeszkadza to jednak Włochom i innym nacjom w korzystaniu do woli z jego uroków. Uśmiechniecie się może – ale nasuwa mi się takie porównanie. W Polsce jest także wiele malutkich ośrodków narciarskich. I warto je odwiedzać. Z różnych powodów… Bo, na przykład są to przyjazne, bezpieczne stoki, łatwo dostępne parkingi; nie trzeba jechać setek kilometrów przez trzy granice. Jest nieco ciszej i spokojniej… Taniej i... tu aż prosi się powiedzieć - będziecie także sponsorami polskiej turystyki... A więc, może by na Łysą Górę? W dodatku piękne widoki z Gór Kaczawskich – zapewnione! Oto nasza mikrostacja i okoliczne góry i pogórza.

Więcej filmów zajrzyj do działu: TV Aesculap

Piąty dzień Kursokonferencji IW za nami

Po pięciu dniach jazdy na nartach w Passo Tonale można stwierdzić z pewnością. Piękna pogoda zrekompensowała brak świeżego śniegu. Podczas całego naszego pobytu we Włoszech słońce miło dominuje! Dzisiaj nasza kamera znowu podpatrywała poczynania instruktorów polskich i włoskich. Podobnie jak w środę... Ćwiczono między innymi ewolucje ze złotego poziomu - tak u Włochów nazywają się najtrudniejsze do wykonania, szybkie równoległe dominanty. Najwyższy już chyba czas aby pokazać Wam schronisko u stóp lodowca, gdzie codziennie pijemy herbatę. Na zdjęciu widać nartostradę dojazdową do orczyka. A w tle powyżej - właśnie schronisko.