Teresa i Stanisław Rażniewscy

Przed laty Teresa

W 1970 roku Teresa i Stanisław Rażniewscy (Stanisław Rażniewski zmarł 26 marca 2013 - wspomnienia, anegdoty) oraz Danuta Koenig zorganizowali pierwszą grupę osób chętnych do nauki jazdy na nartach. W zajęciach nowo utworzonej szkoł narciarskiej początkowa brali udział pracownicy "PP Uzdrowisko" a także ich dzieci w liczbie 10 osób. A więc - uczniowie w różnym wieku ( od 7 - 42 lat ). Grupa ta stanowiła zalążek dzisiejszej Szkoły Narciarskiej i Sudeckiego Klubu Sportowego Aesculap. Na narty wyjeżdżano raz w tygodniu.

Od samego początku, dzięki wrodzonym zdolnościom kierowania zespołem ludzi, posiadaniem cech wychowawców z powołania, mogli skutecznie rozwijać narciarstwo w Jeleniej Górze. Wybrali trudną drogę. Wywożenie dzieci w góry to odpowiedzialne zadanie. Trzeba sprostać wielu wymaganiom i oczekiwaniom, wiedzieć jak zaspokoić potrzeby dzieci i ich rodziców, jakich środków użyć, aby białym szaleństwem zarazić jak największą ilość osób. I wreszcie, jeden z najistotniejszych aspektów uprawiania tego zawodu. Wybór terenu miejsc działania szkoły, gwarantujących czyste powietrze, piękne widoki a jednocześnie możliwość bezpiecznej nauki i zabawy na nartach. Przez kilkanaście lat członkowie Szkoły Narciarskiej błąkali się po Sudetach, tracąc czas na dojazdy do różnych ośrodków narciarskich, mniej lub więcej odległych od Jeleniej Góry. Państwo Rażniewscy postanowili pomóc dzieciom, które uczyli jeździć na nartach. W jaki sposób? Otóż wpadli na pomysł, aby przybliżyć góry do Jeleniej Góry. Wybudować wyciągi tam, gdzie do tej pory narciarstwo było białą plamą na mapie. Wyciągi klubowe dostępne na zawołanie dla każdego członka Aesculapa. Było proszę Państwa takie miejsce! Nasi pasjonaci wybrali się na odległą od Jeleniej Góry, zaledwie o 10 kilometrów Łysą Górę, usytuowaną w Grzbiecie Południowym Gór Kaczawskich. Miejsce to spełniało wszystkie konieczne warunki do bezpiecznego uprawiania narciarstwa.

Od momentu pierwszych spacerów po stokach Łysej Góry nie upłynęło wiele czasu a już zespół ludzi składających się z inżynierów i techników, uczestników członków zarządu kierowanych przez Stanisława Rażniewskiego, przygotowywał do wdrożenia projekty wyciągów w rejonie Dziwiszowa. W 1985 roku wybudowano pierwsze wyciągi - w Dziwiszowie na stoku Ulimka ( miejscowość w bezpośrednim sąsiedztwie Łysej Góry ). A w 1988 roku ruszyła budowa pierwszego wyciągu orczykowego na Łysej Górze. Większość prac wykonywana była społecznym mozołem przez członków i sympatyków Szkoły i Klubu. Wielkim wysiłkiem, natykając się po drodze na przeszkody, wydawałoby się nie do pokonania.

Państwo Rażniewscy spędzili na tej górze sporo czasu. I ... może stracili trochę zdrowia. Ale nie na darmo! Teraz uczestnicy Aesculapa jadą ze swoimi instruktorami autobusem na zajęcia zaledwie 15 minut. Na dobrze utrzymanych, sztucznie naśnieżanych trasach jeździ się świetnie i w dużym komforcie. Państwo Teresa i Stanisław RażniewscyCztery wyciągi o łącznej przepustowości 2000 osób na godzinę zapewniają dobrą jazdę i stosunkowo małą ilość czasu spędzonego w kolejkach. Jest gdzie się zatrzymać, odpocząć i zjeść. A dla amatorów jazdy po zmroku czekają sztucznie oświetlone trasy.
I stało się jasne, że Mikrostacja Sportów Zimowych na Łysej Górze, jest już nie tylko klubową górą. Dzięki pasji Państwa Rażniewskich, wychowania przez Nich instruktorów, zawodników, członków wielu, wielu rodzin, które dzięki Aesculapowi wyszło na spacer w góry, dzięki ich zaangażowaniu w pracę, w Góry Kaczawskie przyjeżdża teraz wielu narciarzy z całej Polski a także z zagranicy. Przyjeżdżają i dziwią się. Jak w takiej małej wiosce, w niskich górach o kapryśnym klimacie mogła powstać stacja o której już słychać w Olsztynie, Szczecinie, Warszawie czy Berlinie.
Marzenia Teresy i Stanisława Rażniewskch prawie się ziściły. Prawie, bo trzeba jeszcze wybudować bazę hotelową na szczycie Łysej Góry. Ale to już nie będzie trudne, bo przecież władze gminy Jeżów Sudecki i Powiatu Jeleniej Góry, które mają na swoim terenie taką perełkę, na pewno pomogą w jej dalszym rozwoju!

Michał Rażniewski

Więcej >>>